Wandalizm cmentarny

“Chciałabym, aby ludzie się opamiętali, bo jak tak dalej pójdzie, to będziemy kupować miejsce pochówku wraz z miejscem parkingowym!”

– mieszkanka Gdańska w liście do redakcji portalu Trojmiasto.pl
Brama Główna

 

 

 

 

 

 

 

Stowarzyszenie Estetycznego i Nowoczesnego Szczecina postanowiło włączyć się do zorganizowanej przez Projekt Wandalovy akcji 11/111 zabierając tym samym głos w dyskusji na temat wandalizmu przestrzeni Cmentarza Centralnego.

Uznaliśmy, z punktu widzenia naszych celów statutowych i dotychczasowej działalności, iż właściwe będzie poruszenie kwestii wandalizowania cmentarza rozumianego jako nadmierne i nieracjonalne korzystanie z transportu samochodowego w jego obrębie.

Za motto artykułu obrałem prasową wypowiedź mieszkanki Gdańska dla podkreślenia, że opisywany problem nie występuje jedynie w Szczecinie.

Czy ruch samochodowy to też wandalizm?

Kiedy słyszymy słowa “wandal”, “zwandalizowano”, “przedmiotem wandalizmu stał się…” najczęściej mamy przed oczami obrazy “otagowanych” graffiti budynków, pojazdów, zdemolowanych obiektów małej architektury etc.

Jak wskazuje jednak praktyka, również użytkownicy samochodów mogą wandalizować przestrzeń. Od lat obserwujemy jak w interesie jednej grupy – mieszkańców poruszających się samochodami – zawłaszczano kolejne partie przestrzeni kosztem wielu innych. Trend ten zaobserwować można również w przypadku naszego cmentarza. Od lat przed zabytkową, poddaną kosztownej renowacji bramą główną panuje kompletny parkingowy bałagan. Niewątpliwie nie pozostawia on korzystnego wrażenia na zagranicznych turystach, dla których wizyta na cmentarzu stanowi obowiązkowy punkt wycieczek po Szczecinie. Wskazać można również skumulowany, długofalowy skutek oddziaływania w postaci degradacji ceglano-kamiennych murów kompleksu bramnego na skutek nadmiernego ruchu samochodowego oraz emitowanych w jego wyniku zanieczyszczeń. Charakterystyczną wśród szczecińskich kierowców postawą jest niechęć do korzystania z wyznaczonych miejsc parkingowych – nawet po otwarciu przez Zakład Usług Komunalnych ogólnodostępnego, bezpłatnego parkingu na tyłach kompleksu bramnego, liczba samochodów zajmujących każdy metr kwadratowy przestrzeni od frontu nie maleje. W tym samym czasie plac parkingowy świeci pustkami. Być może to konieczna do pokonania odległość dodatkowych 50 metrów działa na większość kierowców deprymująco.

Drugim aspektem wandalizowania cmentarza poprzez ruch samochodowy jest dewastacja nawierzchni i terenów zielonych (pojazdy zobaczyć można nie tylko na jezdniach ale także pomiędzy drzewami, w obrębie kwater). W ostatnim czasie ZUK zmuszony był prowadzić remonty alejek niszczonych ruchem samochodów. Kierując się chęcią nadania im trwałości remonty prowadzono w oparciu o wykorzystywanie kruszonego asfaltu z remontowanych na terenie miasta ulic. Jest to być może rozwiązanie trwałe, ale przy tym wątpliwe estetycznie, niekorespondujące z zabytkowym, parkowym otoczeniem, a przy tym rodzące pytanie – czy cmentarz to miejsce służące pamięci zmarłych, czy też służebne wygodzie żyjących?

I wreszcie trzecia, być może najważniejsza kwestia – Cmentarz Centralny został ukształtowany przez Georga Hanniga i Wilhelma Meyera-Schwartau jako park zmarłych, powodujący jednocześnie przeżycie estetyczne wśród odwiedzających. Każdego roku przy sprzyjającej pogodzie zaobserwować można tłumy spacerowiczów i rowerzystów. Ewenementem w Polsce jest fakt, że na spacery przychodzą tu nawet rodzice z niemowlętami w wózkach. Nie bez kozery Cmentarz zwany jest “szczecińskim Central Parkiem”. Czy ludzie ci mają obawiać się, że zza zakrętu wyłoni się rozpędzony samochód, a oni w najlepszym razie zostaną otrąbieni? Czy w miejscu pamięci właściwszym byłoby słyszeć śpiew ptaków i szum wiekowych drzew czy sygnały klaksonu i odgłosy silników? Warto zauważyć, iż na najstarszej części warszawskich Powązek, którym wartością niewątpliwie odpowiada nasz cmentarz wjazd samochodem możliwy jest jedynie po uzyskaniu specjalnego zezwolenia.

Pierwszy w Polsce, trzeci w Europie

Czy zatem odwiedzający cmentarz i poruszający się po jego ogromnej przestrzeni zdani być powinni jedynie na zawodną siłę swoich nóg? W żadnym wypadku. Przykłady z Europy zachodniej, ale również z polskich miast wskazują na potencjalne alternatywne środki transportu.

W Radomiu i Bydgoszczy po terenie cmentarz odwiedzających przewożą riksze. W Kaliszu, Krakowie, w Parku Śląskim w Chorzowie i na Cmentarzu Północnym w Warszawie do dyspozycji odwiedzających oddano taksówki w formie elektrycznych meleksów. A w Szczecinie w pierwotnych koncepcjach rozmieszczenia stacji roweru miejskiego pojawiła się (wydaje się, że niesłusznie odrzucona) lokalizacja tejże przy bramie głównej Cmentarza Centralnego. Dzisiejszy rynek pełen jest udogodnień technicznych – możliwe byłoby uruchomienie wypożyczalni przyczepek rowerowych służących transportowi większej ilości sprzętu do konserwacji nagrobków. Choć przyznać trzeba, iż obecne nasze rowery miejskie cieszyły się widoczną popularnością w trakcie tegorocznych obchodów dnia Wszystkich Świętych.

Sądzę, iż również kwestię transportu związanego z działalnością kamieniarską oraz obsługą (chyba najbardziej uciążliwymi dla alejek cmentarza) uregulować można w oparciu o przywołane już pojazdy akumulatorowe. Wszak wielu szczecinian pamięta zapewne pojazdy przewożące pocztę na dworcach kolejowych, pojazdy dostawcze przewożące opał etc. Lepsza rzeczywistość bowiem zawsze opiera się na woli działania. Dla przykładu pracownicy obsługi w Parku Wilanowskim oraz w Łazienkach Królewskich w Warszawie korzystają właśnie z takiego środka transportu. Docelowo transport samochodowy powinien zatem pozostać jedynie do obsługi pogrzebów.

Stałym elementem debaty na temat naszego miasta jest pogląd, o jego prowicjonalności i braku możliwości konkurencji z największymi polskimi metropoliami. Nie wdając się w tym miejscu w polemikę z tą oczywistą nieprawdą chciałbym przypomnieć jedynie, że Cmentarz Centralny już od początku XX wieku stanowi chlubę Szczecina i świadczy o jego unikatowości. Dbajmy o niego, aby przez kolejne stulecie cieszył zmysły pokoleń szczecinian.

Komentarze

1 osoba skomentowała artykuł: Wandalizm cmentarny

  • Hi Erin. How wonderful to read your post this moirnng. You are blessed to have family roots on two continents. I can’t imagine how glad all of the relatives were to see you all. Abi and Hannah look as though they have made the transition from here to there without loosing those beautiful smiles. I love imagining you all riding all over Poland in your special order from the Father RED car So excited about the team coming over soon. Prayers for all of you!

Dodaj komentarz

 

 

*