, ,

Nasza opinia – co Echo może dać Miastu w zamian za korzystne zmiany w MPZP

galaxy_011-150x150 w związku z trwającą burzliwą debatą na temat rozbudowy Centrum Handlowego „Galaxy”, pragniemy jeszcze raz zabrać głos w dyskusji, która, w naszym mniemaniu, nie zmierza w dobrym kierunku. A za dobry kierunek uznajemy interes naszego miasta.

Szczecin, 16. września 2013

Nie jesteśmy przeciwnikami galerii handlowych, nawet tych zlokalizowanych w centrum. Zdajemy sobie jednak sprawę z konsekwencji zwiększenia podaży powierzchni handlowej wspomnianej galerii. A konsekwencje te mają charakter głównie ekonomiczny. Zwiększony udział w rynku galerii handlowych w centrum prowadzi do zmniejszenia udziału w rynku handlu „w mieście”. Zjawisko to opiera się na zmianach głównie na rynku wewnętrznym, ponieważ w związku z otwarciem nowej galerii siła nabywcza szczecinian nie rośnie. Popularność galerii handlowych rośnie zatem przede wszystkim kosztem handlu „lokalnego”. Zjawisko to ma negatywny charakter dla budżetu miasta, ponieważ w galeriach handlowych koszty najmu, w przeciwieństwie do większości przypadków lokali, znajdujących się w centrum, nie zostają w mieście, lecz trafiają na konto firmy zarządzającej obiektem. Ponadto koszty te są statystycznie wyższe, co, w ujęciu globalnym, zmniejsza zyski z handlu w mieście, a co za tym idzie wpływy z podatków. W związku z wchłonięciem części klientów do wnętrz galerii handlowych zmniejsza się również liczba pieszych w centrum miasta, co ma poważne konsekwencje dla wizerunku miasta. Miasto, które pełne jest ludzi, lepiej jest postrzegane przez mieszkańców, turystów oraz potencjalnych inwestorów. Straty wizerunkowe są co prawda niewymierne, lecz wymierne są kwoty, jakie przeznacza się na poprawę owego wizerunku. I nie są to kwoty małe.

To miasto, a nie inwestor, odpowiedzialne jest za planowanie przestrzeni. Zmiany w miejscowym planie muszą być zatem podyktowane interesem miasta, a nie inwestora. A miasto nie ma interesu w rozbudowie wspomnianej galerii. Nie zapominajmy, kto w tej sytuacji rozdaje karty, a kto chce osiągnąć korzyść z proponowanych zmian. Sztuczki retoryczne inwestora, mówiące o „straszącym” mieszkańców przez kilka lat płocie, okalającym przyszły plac budowy, są jedynie próbą odwrócenia ról, w celu osiągnięcia jednostronnych korzyści w „sporze” z miastem.

Spółka, która nabyła działkę po hotelu Neptun, zdecydowała się świadomie na zakup, na wolnym rynku, atrakcyjnego gruntu inwestycyjnego w centrum Szczecina. Pamiętajmy, że wspomniany inwestor od początku nie krył zamiarów rozbudowy stojącego w sąsiedztwie centrum handlowego, mimo, że miejscowy plan do dziś im na to nie pozwala. Zmiany w miejscowym planie znacznie zwiększą wartość wspomnianej działki. Chcemy tym samym jednoznacznie podkreślić, że jeżeli Radni „za darmo” dokonają zmian w planie, ich działania nie będzie można określić inaczej, jak działaniem na szkodę miasta.

Nie do przyjęcia, z punktu widzenia mieszkańców, jest prezent, jaki Radni w naszym imieniu chcą zrobić inwestorowi. Zdumienie budzi to również w kontekście zupełnie odmiennego przebiegu, a przede wszystkim efektu negocjacji z głównym konkurentem spółki z Kielc, gdzie o interesie miasta nie zapomniano. Dzisiaj jest także o co walczyć – mówimy bowiem o jednej z bardziej prestiżowych działek w centrum Szczecina, w miejscu, które miało stać się naszym „city” z prawdziwego zdarzenia. W związku z tym naturalną płaszczyzną do dyskusji jest jakość zabudowy, jaka tam się pojawi. Czy nie warto postarać się, aby powstało tam coś godnego ikony „nowego” Szczecina, Pazimu, zamiast coś zbliżonego raczej do karykaturalnego sąsiada? Dlaczego „efektem ubocznym” prac nad zmianą w planie nie może być zmultiplikowanie śmiesznie niskiej dziś minimalnej wysokości zabudowy oraz wymuszenie niebanalnej architektury, m.in. poprzez użycie „odpowiednich” materiałów? Przypominamy także, że wkrótce czeka miasto poważny remont/przebudowa Placu Rodła, który nie pozostaje bez znaczenia także dla inwestora. To tylko przykłady potencjalnych korzyści dla miasta, których mamy prawo oczekiwać po niekorzystnej w gruncie rzeczy zmianie w miejscowym planie zagospodarowania.

Co natomiast w przypadku, jeśli zmiana w planie nie jest tyle warta dla spółki-inwestora, aby zainwestować dodatkowe środki w rozbudowę centrum handlowego? W odpowiedzi na to pytanie poddamy pod rozwagę (szczególnie Radnym) wybudowanie Centrum Handlowego Galaxy i ówczesne ugięcie się w pracach nad zmianami w miejscowym planie pod naciskiem inwestora. Czy, z dzisiejszej perspektywy, nie warto było zaczekać? Czy obecnie nie mamy przypadkiem do czynienia z bardzo podobnym problemem Apelujemy niniejszym do Radnych o zdrowy rozsądek i wyciągnięcie wniosków z przeszłości.

Piotr Czypicki
Wiceprezes Stowarzyszenia SENS

Komentarze

Dodaj komentarz

 

 

*