, , ,

Pchli targ na Alei Kwiatowej? Spójrzmy szerzej na szczeciński Złoty Szlak

kwiatowaOd jakiegoś już czasu prowadzona jest w Szczecinie akcja mająca na celu utworzenie na “Alei Kwiatowej” pchlego targu. Pragniemy zabrać głos w tej sprawie – chcielibyśmy docenić zaangażowanie szczecinian na rzecz miejsca, które jeszcze kilka lat temu było niemalże kultowym – Alei Kwiatowej.

Pomysł na pchli targ traktujemy jako przyczynek do dyskusji o przyszłości tego miejsca, nie zaś jako gotowe rozwiązanie, które musi zostać wprowadzone. Co więcej, może to być przyczynek do dyskusji o całym Złotym Szlaku, który ma gigantyczny wręcz potencjał (kto był w Barcelonie i przechadzał się deptakiem La Rambla ten wie, co mamy na myśli). Złoty Szlak, biegnący niemalże spod Zamku Książąt Pomorskich oraz Wałów Chrobrego (już niedługo mamy nadzieję Miasto wybuduje zaproponowaną przez SENS Aleję Zamkową) prowadzi szczecinian oraz turystów przez nową Filharmonię, budowane Muzeum Przełomów, Bramę Królewską, zegar słoneczny, wspomnianą Aleję Kwiatową, obok jednej z wielkich galerii handlowych, przez Plac Lotników z pomnikiem Colleoniego, Aleję Fontann, Plac Grunwaldzki aż do Jasnych Błoni, Parku Kasprowicza, Amfiteatru i Ogrodu Różanego… Po drodze mija się również wiele pomniejszych atrakcji turystycznych, sklepów, punktów usługowych, lokali gastronomicznych… Złoty Szlak ma GIGANTYCZNY potencjał, który w obliczu braku jednego głównego rynku/placu w mieście może się stać punktem charakterystycznym Szczecina, rozpoznawalnym nie tylko w Polsce!

Naszym zdaniem dużo lepszym pomysłem nie tylko na Aleję Kwiatową, ale i na cały Złoty Szlak byłoby stworzenie szerokiego deptaku z wysokiej jakości mała architekturą, zielenią, z łatwo dostępnymi przejściami dla pieszych oraz przejazdami dla rowerów, jak również z obiektami, w których mogłyby być otwierane lokale gastronomiczne czy punkty z pamiątkami – jako dobry przykład niech nam posłuży odcinek Alei Fontann. Na pchle targi na pewno znajdą się bardziej odpowiednie miejsca w Szczecinie, Złoty Szlak niech będzie wizytówką i chlubą Szczecina.

Jakiej Alei Fontann chcą szczecinianie? Organizatorzy akcji proponują coś, co już poniekąd znamy: Tak wygląda szczeciński pchli targ zlokalizowany przy ul. Ofiar Oświęcimia.
pchli targ
Źródło: MAPY GOOGLE – mapy.google.pl

Tak wygląda główny, reprezentacyjny deptak Barcelony – La Rambla. Takiego Złotego Szlaku chciałoby Stowarzyszenie Estetycznego i Nowoczesnego Szczecina:

Źróło: MY TRAVEL PHOTOS – mytravelphotos.net


Źróło: HAVE A THINK – roppeldiaries.com

Komentarze

6 osób skomentowało artykuł: Pchli targ na Alei Kwiatowej? Spójrzmy szerzej na szczeciński Złoty Szlak

  • Józef

    Stanowisko SENS lekko zalatuje demagogią. Do wniosku takiego skłania widoczny gołym okiem socjotechniczny zabieg kontrastowania fotografi miejsc uporządkowanych z fotografiami wręcz przeciwnie obrazujacymi miejsca dotknięte brakiem organizacji, nadoru, bałaganem, miejsca opuszczone lub wręcz porzuucone przez właścicela czyli Władze Miasta Szczecina. Według portalu Wikipedia “Pochodzenie nazwy pchli targ wzięło się prawdopodobnie od bazaru Marché aux puces (pl. bazar z pchłami) położonego w Saint-Ouen na przedmieściach Paryża, założonego pod koniec XVII wieku. Na ówczesnym targowisku można było kupić różne produkty po niewysokich cenach. Nazwa pchli targ mogła się wziąć z faktu, że na ówczesnych, jak i na obecnych targach tego typu, zauważalny jest bardzo szybki obrót towarem, a także poruszanie się kupujących, przez co nasuwa się porównanie do pcheł, które zachowują się w podobny sposób.” Zatem błędem jest jednoznaczne kojarzenie nazwy z teoretycznie tylko spodziewanym bałaganem i syfem jaki panuje na pchlim targu obrazowanym zamieszczoną fotografią, co ważne nie zorganizowanym przez miasto ale przez przypadkowe osoby na niezagospodarowanym terenie. Oczywiście nieprzemyślany zamysł SENS pn. Aleja Zamkowa (spacerniak pomiędzy dwoma wielopaasmowymi arteriami szybkiego i intensywnego ruchu pojazdów spalinowych – główna “nitka” wjazdowa i wyjazdowa z miasta) i jego przywiązanie aksjomatyczne do tej ideii fix (z akcentem na fix) w pewien sposób uzasadniają obrzydzanie innym obywatelom ideii pchlego targu. Szkoda … bo brak na obecnym etapie uzasadnionych podstaw do tego by przesądzać, że “pchli targ’ na dawnej Aleii Kwiatowej będzie miejscem podobnym do obrazowanego fotografią zamieszczoną jako ilustracja do wystapienia. Wszak są miejsca na świecie gdzie tego typu inicjatywy są wizytówką reklamującą prawdziwe metropolie. Jak np. w Kopenhadze. Tam gdy oddano całą dzielnicę Christiania artystom (po tym jak ją zajeli zdaniem władz duńskich nielegalnie narkomani i prostytutki – tak bowiem przytykano osobom które zdecydowały sie zasiedlić m.in. tereny dawnych koszar wojskowych) też pojawiały się protesty i pełne oburzenia i obrzydzenia uwagii i opinie. Po wielu latach ta inicjatywa jako atrakcja turystyczna “Wolne Miasto Christiania” znana jest na całym świecie i jest prawdziwą dumą i wizytówką Królestwa Danii i Kopenhagi. Zatem ostrożniej w ocenach i obrzydzaniu pomysłu “pchlego targu” innym drogi SENSie.

  • Damian Lachowski

    Józefie, nasze podejście wynika z braku głębszych przemyśleń o działalności takiego przedsięwzięcia ze strony pomysłodawcy. Nie potrafi on wskazać konkretnych rozwiązań dotyczących drażliwych kwestii (estetyka, ład, przepustowość, administracja, opłaty, podatki). Jest to jedynie zawołanie “Zróbmy targ!”. Efekt samowolki widać na tendencyjnym wg Ciebie zdjęciu. Dodatkowo nadmienię, iż ten plac jest własnością prywatną. Tu masz także odpowiedź, jak społeczeństwo dba o estetykę tych przedsięwzięć na własną rękę. Tymczasowość, prowizoryczność i zarobek po najmniejszej linii oporu. Ale najłatwiej obwinić za ten stan rzeczy miasto Szczecin.

    A co do Alei Zamkowej, to jeśli połączenie Złotego Szlaku z nabrzeżami, parkingami oraz szansa stworzenia kolejnego ciągu spacerowego przez Bramę Królewską obok nowej Filharmonii i Centrum Dialogu Przełomy, połączone z nowymi możliwościami przemieszczania się pieszo (w dużej mierze przez turystów) w newralgicznym punkcie to coś złego, to mamy bardzo odmienne poglądy. Do tego jest to szansa na “odślepienie” Alei Kwiatowej, która urywa się w miejscu Zegara Słonecznego. Komunikacja może być kluczem do zwiększenia aktywności tej inwestycji, na którą tak oczekują mieszkańcy.

  • Józef

    Drogi Damianie. Odpowiedź Twoja w żadnym razie nie stanowi merytorycznej riposty dla argumentacji przesdstawionej wyżej. Stanowi ona tylko wyraz “świętego” przekonania do przyjętego przez SENS rozwiązania, którego (co SENS winien jako organizacja społeczna dostrzec) społeczeństwo w obecnej formie nie akceptuje. Zasadza się na nieuprawnionym domniemaniu, że “pchli targ” na Alei exKwiatowej na pewno będzie obrzydliwy, jak ten na ul. Ofiar Oświęcimia. Stwierdzenie, cyt.: “Tu masz także odpowiedź, jak społeczeństwo dba o estetykę tych przedsięwzięć na własną rękę” zdawa się wskazywać, że przedstawiciel organizacji społecznej nie wspiera inicjatyw społecznych i celuje tylko w popieraniu przymus narzucanego społeczeństwu odgórnie na zasadzie “naród ciemny” nie wie co dla niego dobre, wie to tylko SENS i Urząd Miasta. Co do stwierdzenia ” … jest to szansa na “odślepienie” Alei Kwiatowej, która urywa się w miejscu Zegara Słonecznego” to wybacz ale naiwnym jest sądzić, że “odślepienie” aleji exKwiatowej zwiększy aktywność tej inwestycji, której tak oczekują ? mieszkańcy. Mieszkańcy (czego chyba SENS wciąz nie dostrzaga) nie “trawią” obecnej formy i wizji zaakceptowanej przez włodarzy miasta wspomnianej exAleji i w związku z tym oczekują zmiany istniejacego stanu rzeczy. Wydłużanie tej “szkarady” i wpychanie jej pomiędzy nitki głównej arterii komunikacyjnej miasta będzie tylko kontynuacją “mordu estetycznego”, który SENS z niewiadomych przyczyn wspiera. W kontekście powyższego pomysł targu “pchlego”, “staroci” lub innego we wspomnianym miejscu czy jakiegokolwiek innego ożywiajacego exAleję jawi się jako “dopust boży”. Szkoda, że SENS zaślepiony “zbliżeniem” do ośrodka decyzyjnego (przypominajacym ćmie pląse dokoła płomienia) tego nie dostrzega. Estetyka którą SENS posiada w nazwie zobowiązuje. Błędem jest upieranie się, że tylko SENS ma patent na jej poczucie. Takie jednak wrażenie mozna odnieść obserwujac działania Stowarzyszenia Estetycznego i Nowoczesnego Szczecina.

  • Damian Lachowski

    Józefie,

    W Twoim pierwszym komentarzu, w połowie jego obszerności, przybliżasz czym jest Pchli Targ. Następnie używasz sobie na przykładzie Alei Zamkowej. Następnie stwierdzasz brak przesłanek do niepowodzenia pchlego targu. Na koniec podajesz przykład pozytywnego przekształcenia zapuszczonej dzielnicy duńskiego miasta. Nie wiem zatem jakiej merytorycznej odpowiedzi na to oczekiwałeś, bo przecież zarzucasz mi co najwyżej bełkot w porównaniu do Twoich tez. Konkretnie, do tego czym jest pchli targ i jego historia nie odniosę się, bo w jaki niby sposób. Fakt, koniec tematu. Co do Alei Zamkowej, masz moje obszerne wyjaśnienie, jeśli nadal głody jesteś informacji na ten temat, to na tej stronie jest ich całkiem sporo. Co do przewidywanej oceny efektu końcowego pchlego targu, to dostrzegamy w tym przedsięwzięciu zagrożenia, które przedłożyliśmy pomysłodawcą, bez konkretnych odpowiedzi i rozwiązań, co nas najzwyczajniej niepokoi i podważa głębokość przemyśleń nt. tejże inicjatywy. Co do przykładu z Kopenhagi, super. Niejedno miejsce u nas czeka na transformację na miarę swojego potencjału, bo cóż tu więcej MERYTORYCZNIE odpowiadać. Zatem skoro rozwiałem Twoje zarzuty z początku drugiego komentarza, choć trudno doszukać się przywoływanej przez Ciebie argumentacji i tez podlegających dyskusji, przejdźmy dalej. Jak mniemam, społeczeństwo nie akceptuje wg Ciebie obecnej formy Alei Kwiatowej. My też widzimy potrzebę działań w tym miejscu, więc nie wiem skąd Twoje wnioski o naszych “świętych” przekonań, których jasno nie potrafisz wskazać. Co do próby postawienia mnie w świetle opozycji wszystkiego co “ludzkie i pochodzenia społecznego”, to odpowiem w następujący sposób. Gdy planujemy jakieś projekty i spotykamy się z pytaniami, dotyczącymi możliwej problematyki, traktujemy to jako kolejny punkt do przemyśleń i przeanalizowania, jako wiedzę ukrytą w innym spojrzeniu, które należy zderzyć z danymi i symulacjami. Dla nas to wartość dodana, ale Ty traktujesz takie działania, jako niszczące czyjąś działalność. Co do “ciemnych narodów”, itp., w naszym mieście wiele jest braków i porażek estetycznych. Stawianie priorytetu ekonomicznego jest w dzisiejszym świecie tendencją naturalną i najbardziej zdroworozsądkową, aczkolwiek nie winno odbywać się to kosztem estetyki, gdyż ona może przełożyć się na wynik bilansu ekonomicznego przedsięwzięcia oraz zjawisk/działalności stycznych do wyżej wymienionego. Idąc dalej ciągi piesze winny prowadzić z punktu A do punktu B. Aleja Kwiatowa jest mocno ograniczona, poprzez trudność dostępu, związaną z cyklami i układami komunikacyjnymi w jej otoczeniu. Także każde działanie poprawiające te niedostatki, wpłynie korzystnie na ilość ludzi poruszających się aleją. SENS dostrzega, ba sam szuka i proponuje rozwiązania wspomagające, co w sprytny sposób ukrywasz w swoich wypowiedziach, prowadząc dziwnym trafem do wywrócenia znaczenia naszych działań o 180*, tworząc nowego wroga publicznego, dlaczego? Tego nie wiemy. Opisz mi proszę co wpływa na szkaradność Alei. Merytorycznie oczywiście. Mord estetyczny? Czy sadzenie drzew, dostęp do pomnika przyrody to mord estetyczny? Daleko idą Twoje nietrafione myśli w takim razie. Przyczyny tego “mordu” podałem zarówno w komentarzu jak i przy okazji prezentacji naszego pomysłu, aczkolwiek znów łatwiej zakrzywić rzeczywistość. Kończąc, tę dyskusję niskich lotów, niektórym ciężko (zapewne z zawiści) dostrzec, iż zupełnie odmienny styl prowadzenia działalności naszego stowarzyszenia, spowodował chęć ze strony władz miasta do nawiązania merytorycznego dialogu. Kompleksowość naszych projektów i implementacja ich w realia realizacyjne czy kompromisowość, to te rzeczy powodują, że z nami chętnie się rozmawia. I odwrócę trochę Twoje wywody, tym bardziej należy docenić urzędników, za otwartość na działalność społeczną przez nas reprezentowaną. Zadanie pytań co do zasad funkcjonowania targu, zepchnąłeś do uogólnionej opinii, jakoby jesteśmy na nie i nie wolno nic tam zmieniać. Nic bardziej mylnego, ale tego nie chcesz, nie potrafisz dostrzec, gdyż burzy to Twoją misję zacietrzewienia. Właśnie takie stanowisko zniechęca do dialogu. Pamiętaj o tym, może łatwiej będzie Ci pewne rzeczy zrozumieć. Pozdrawiam

  • Józef

    Drogi Damianie ja Józef, określany przez Ciebie zawistnym wywracaczem znaczenia cudzych działań, zakrzywiaczem rzeczywistości i zacietrzewionym dyskutantem niskich lotów bardzo zaniepokojony jestem dekompensacją jakiej dałeś upust. Doradzam kilka głębszych wdechów. Odpowiadając na zarzuty podnoszę co następuje: Działania SENS uważam za wszech miar potrzebne i w większości wystąpień zasadne. SKM, sanacja zabudowy bulwarowej sprzed II wojny światowej, wiele wiele innych i etc. Zasadniczo wspieram całym sercem Wasze inicjatywy. Rożnica między nami (zawsze sądziłem że różnić się jest rzeczą piękną) ujawnia się tylko przy okazji niektórych inicjatyw i polega prawdopodobnie na tym, że ja krytykuję coś co wydaje mi się nieprawidłowe i postuluję tego całkowitą sanację. Wy SENS natomiast, w imię zachowania po stronie włodarzy miasta chęci rozmawiania z Wami (wartość dodana sama w sobie ?), co najwyżej pseudorestaurację problemu. Przykładem pierwszym tego konfliktu zapatrywania się na problem jest właśnie Aleja ex Kwiatowa i towarzysząca mu koncepcja wydłużenia szlaku pieszego w postaci planowanej postulowanej Alei Zamkowej. Jako esteta (mam chyba nim prawo być mimo odmiennego zdania) uważam, że tworzenie ciągu pieszego pomiędzy nitkami głównej arterii drogowej (wjazdowo – wyjazdowej z i do miasta) nawet po obsadzeniu go szpalerem drzew czy krzewów nie ma SENSU. Po pierwsze obecna koncepcja zagospodarowania ex Alei Kwiatowej nie jest akceptowana przez większość społeczeństwa co powoduje, że jakakolwiek kontynuacja tej koncepcji jest co najmniej dyskusyjna. Tutaj w tle pojawia się pytanie kto odpowiada za jej zaakceptowanie i realizację które rykoszetuje pytaniem z jakich powodów popiera tę koncepcje (mniejsza o to w jakim mniej lub bardziej ograniczonym zakresie) SENS. Po drugie dlatego, że hałas towarzyszący wzmożonemu ruchowi kołowemu na Trasie Zamkowej odbierać będzie komukolwiek przyjemność spacerowania takim spacerniakiem Aleją Zamkową. Po trzecie dlatego, że taki spacerniak będzie wątpliwą wizytówką miasta. Twierdzenie, że NIE prowadzić powinno do realizacji pomysłu totalnego zagospodarowywania przez powiaty i gminy pasów zieleni pomiędzy jezdniami dróg szybkiego ruchu i autostrad jako najdłuższych alei spacerowych (prawdziwa gratka dla koneserów spacerowania i obcowania z zielenią). Po czwarte z tego powodu, że przestrzeń którą zaplanowano do jej zorganizowania (pas zieleni pomiędzy jezdniami Trasy Zamkowej) można a nawet trzeba wykorzystać jako zjazd z trasy (być może również wjazd), natomiast dotychczasową drogę temu służącą u podnóża skarpy zamkowej wykorzystać, zagospodarować i uczynić atrakcyjnym obszarem około zamkowym. Wszak od lat czynione są zabiegi o zagospodarowanie skarpy zamkowej (organizację na jej zboczy ogrodów, alejek spacerowych, etc.) i trudno sobie wyobrazić że zostanie ona zagospodarowania bez wyłączenia z ruchu spalinowego drogi u jej podnóża. Ergo realizacja Alei Zamkowej zniweczy sensowne zagospodarowanie skarpy zamkowej i w dalszej perspektywie całego podzamcza od strony północnej. Nadto stanowić będzie ewenement w skali europejskiej tj. Aleję o największej uciążliwości dla osób nią spacerujących. Jej atrakcją wątpliwą (jeśli powstanie) powinien być (jako uzupełnienie wadliwego zegara słonecznego) duży wskaźnik hałasu – decybelomierz przy którym turyści będą się zapewne fotografować ze „stoperami” w uszach. Argumentacja, cyt. „ … co do Alei Zamkowej, to jeśli połączenie Złotego Szlaku z nabrzeżami” lub „Pomysł Alei Zamkowej jest moim zdaniem bardzo dobry dla poruszających się w ciągu Złotego Szlaku skracając drogę zarówno na Wały Chrobrego” zdawa się tylko wskazywać, że ta inicjatywa incydentalna ukierunkowana jest na okolicznościowe imprezy masowe i kreowana niejako kosztem perły architektury jaką jest (mimo niewątpliwych przypadłości w obecnym kształcie) Zamek Książąt Pomorskich. Przykładem drugim i ostatnim wojna z żółtymi barierkami na ulicach miasta Szczecina. Abstrahując w tym miejscu od komentarza Michała, cyt.: „Stowarzyszenie sens staje się coraz bardziej groteskowe. Chwalą miasto za budowę obwodnicy, proponują deptaki pomiędzy arteriami, domagają się parkingowca na starym mieście, ale żółty kolor kilku barierek im przeszkadza”. Nie mam zdania na temat koloru żółtego, powtórzę tylko, że „Subiektywne odczucia estetyczne jako dyskusyjne nie powinny brać góry nad innymi równie subiektywnymi i tym bardziej stanowić przedmiotu publicznych wystąpień.” (28.12.2012 r.). Wojna z kolorem żółtym i zamysł ich przemalowywania na szaro to chyba jakaś obsesja. TRAMWAJE TEŻ SĄ ŻÓŁTE I CO JAKO ZBYT PSTROKATE POWINNY ZOSTAĆ PRZEMALOWANA NA SZARO ?! Barierki obecnie żółte są nieestetyczne nie z powodu ich barwy. To ich forma w wielu miejscach (aczkolwiek nie wszystkich) nie pasuje do otoczenia. Powinny być zastąpione (zwłaszcza na obszarach zabytkowych miasta) innymi pasującymi do stylu architektonicznego i fasad budowli dominujących na danym obszarze (może z kutego metalu). Przemalowywanie ich na szaro (po prawdzie byle jaki przez byle jakie ekipy pseudo fachowców) to zwykła prowizorka. W tym miejscu ponownie pojawia się między nami różnica zdań. Sanacja czy pseudorestauracja. Rekapitulując Damianie. Pax, Pax między krześcijany. Mam wrażenie, że chodzi nam w gruncie rzeczy o to samo. Kroczymy jednak zgoła odmienna drogą. Mam nadzieję, że jako zawistny wywracacz znaczenia cudzych działań, zakrzywiacz rzeczywistości i zacietrzewiony dyskutant niskich lotów w jakimś stopniu przyczyniam się do ukształtowania skutecznej koncepcji przywracania Szczecinowi estetyki i nowoczesności. Nie mam patentu na poczucie estetyki jednak gdy czytam, cyt.: „Stowarzyszenie Estetycznego i Nowoczesnego Szczecina pragnie wyrazić uznanie pod adresem Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w kontekście prowadzonych w ostatnim czasie działań, tj. ujednolicania elementów małej architektury i infrastruktury miejskiej, a w szczególności zmiany barwy wygrodzeń na kolor szary.” odnoszę wrażenie że to szaleństwo (uzurpowanie sobie patentu oraz pieśni pochwalne dla szarości) przybiera niebezpieczne formy. Kto i komu dał prawo relatywizowania barw. Kto i na jakiej podstawie twierdzi że „ujednolicanie elementów małej architektury i infrastruktury miejskiej” to wartość sama w sobie. Dlaczego wszystko i wszędzie ma być jednorodne i szare. Wszak i kolor żółty np. na tle zieleni prezentuje się całkiem okazale i ciekawie. To samo dotyczy i niebieskiego i czerwonego i zielonego. Skąd pomysł, że kompozycja tzw. Floating Garden 2050 jest super. Różnić się poglądami i poczuciem piękna lub estetyki jest rzeczą piękną. Tolerować poglądy innych także.

    Józef … zawistny wywracacz znaczenia cudzych działań, zakrzywiacz rzeczywistości i zacietrzewiony dyskutant niskich lotów.

  • Damian Lachowski

    Drogi Józefie, moje zdrowie i emocje mają się świetnie, mimo to dziękuję za nietrafioną troskę. Co do poetycko wręcz rozpoczętego opisu swojej osoby na postawie użytych przeze mnie epitetów, zapracowałeś sobie na nie powyżej, co już wskazałem wraz z argumentami.
    Dziękuję za ciepłe słowa dotyczące naszych starań na pozostałcyh frontach naszych zainteresowań. Największą nagrodą jest zrozumienie i wsparcie ze strony społecznej, rozwiązań opartych na najlepszej możliwej do zdobycia wiedzy, tworzonej często na podstawie sugestii Mieszkańców.
    Jeśli zabieg uatrakcyjnienia Alei Kwiatowej poprzez podane powyżej argumenty komunikacyjno/społeczne jest dalej przez Ciebie nie dostrzegany, proszę o podanie swojego/innego rozwiązania poprawy sytuacji w szerokim aspekcie. Jeśli ma to być Pchli Targ, to proszę o wskazanie zabezpieczenia komunikacyjnego tego przedsięwzięcia, związane choćby ze zwiększonym ruchem pojazdów samochodowych z tym związanym.
    Raz jeszcze czarno na białym: SENS jest zadowolony z projektu przemiany AK pod względem infrastruktury (tak wiemy o przerażającej ilości skrzynek elektrycznych i innych koszmarkach – nawet szukamy rozwiązania do ucywilizowania tego widoku). SENS nie jest zadowolony z chłodnego przyjęcia obecnej wersji ciągu pieszego przez Mieszkańców. SENS dostrzega i w dużej mierze podziela stanowisko publikowanych publicznie negatywnych wypowiedzi, wskazujących “martwość” inwestycji. SENS chciałby poprawy tego stanu rzeczy i nie wyklucza ustanowienia tam strefy handlu ulicznego. SENS oczekuje racjonalnych zasad i przemyśleń dotyczących funkcjonowania ów targu i nie poczuwa się do tworzenia tejże koncepcji samodzielnie, ba jest gotów uczestniczyć swoją wiedzą i doświadczeniem w wypracowaniu modelu takiej inwestycji. SENS widzi problemy jakościowe realizacji projektu AK, wierzy i domaga się od dysponentów właściwych reakcji i egzekwowania żądanej jakości realizacji.
    Zagospodarowanie środka TZ jako obsługi komunikacyjnej jest wątpliwe, ze względu na zabór miejsc parkingowych. W przyszłości, gdy opracowane zostanie rozwiązanie z parkingiem wielopoziomowym, być może będzie to dobre rozwiązanie.
    Droga biegnąca wzdłuż skarpy, będzie trasą prowadzącą na Łasztownię, być może pobiegnie tamtędy też tramwaj, co było przedmiotem wielu batalii związanych z MPZP: Stare Miasto/Śródodrze. Czy uczestniczyłeś w tych dyskusjach? Czy składałeś jakieś wnioski?
    Zagospodarowanie skarpy, zależne jest od dwóch sytuacji, których w ogóle nie bierzesz pod uwagę. Pierwsza to zabudowa u podnóża skarpy, która znacząco ogranicza funkcję wykorzystania skarpy. Druga to zły stan techniczny i ostatnie problemy z osunięciami, więc pytanie czy nadal uważasz, że warto tę skarpę dodatkowo dociążać. Obecnie wystosowaliśmy ostry komunikat na ręce Prezydenta Krzystka, aby ktoś podjął męską decyzję w sprawie tych problemów i przede wszystkim uratował skarpę, by w następnej kolejności poszukiwać odpowiedzialnych za ten stan rzeczy. Tak w końcu postępują ćmy magistrackie – do których nas przyrównujesz. Aleja Zamkowa ma szereg funkcji, także bardzo perspektywicznych związanych z zagęszczeniem zabudowy i funkcji w obrębie nabrzeży. Dziś wiemy, że w związku z decyzją o budowie tramwaju, nastąpi punkt zwrotny, w jakiej formie i którędy skierować Aleję Zamkową, aby spełniała podstawowe założenia, a podstawie których zrodziła się w głowie Szymona Skorupskiego. To natomiast pokazuje nasze zdrowe podejście i otwartość do tworzonych przez nas koncepcji, co także skrzętnie pomijasz. Niemniej jednak cała dyskusja o możliwych wariantach i przebiegach, powstaje dzięki takim koncepcjom.
    “Wojna” z żółcią wynika z prostego faktu postrzegania kolorów oraz ich zdolności do koncentracji uwagi, co rzutuje na bezpieczeństwo (wszak ubieramy się przez większą część roku w kolory stonowane) oraz odbiór wszystkiego co wokół, a barierki mają być jak reszta infrastruktury, tłem nie zaś pierwszo planową postacią.
    Tramwaje są objęte SIMem i mają wyznaczoną malatruę nawiązującą do marki miasta. Tu też naszą uwagę zwraca pojawiający się w nowych pojazdach przesyt i także zwróciliśmy się z tym do decydentów o umiar.
    Zdecydowanie zgadzamy się co do formy tego typu infrastruktury, dlatego od 4 lat wnioskujemy o utworzenie katalogu mebli miejskich, który jasno określałby możliwości stosowania tych obiektów. Dodatkowo nadmienię, iż jesteśmy zwolennikami nowoczesnych rozwiązań, a do takich nie należy kanalizowanie ruchu pieszych i wnioskujemy o stosowanie wygrodzeń jedynie w miejscach newralgicznych, gdzie nie istnieją inne możliwości.
    Józefie, jak słusznie zauważyliśmy obaj, są obszary gdzie moglibyśmy iść ramię w ramię. Nawołuję jedynie do zadawania większej ilości pytań w zamian za wysnute nieprawdziwe opinie. Każda dysputa jak ta powyżej pozwala raz jeszcze przemyśleć swoje stanowisko, dostrzec inny punkt widzenia oraz dopracować argumenty, dlatego cieszy mnie gdy ktoś jest gotów poświęcić pewną dawkę czasu, aby rozmawiać o Szczecinie. Wszak dzięki dialogowi poznajemy innych potrzeby i obawy. Pozdrawiam i zawsze mile przyjmę przemyślaną kontrpropozycję, nie tylko próby detronizacji.

Dodaj komentarz

 

 

*