, , ,

List otwarty w sprawie zwolnienia motocyklistów z opłat za Strefę Płatnego Parkowania

Z zadowoleniem przyjęliśmy pomysł zwolnienia motocyklistów z opłat za parkowanie. I nie chodzi wcale o techniczne problemy związane z umieszczaniem druczków potwierdzających opłacenie postoju na danej ulicy. Uważamy, że w interesie miasta jest promowanie motocykla jako środka transportu indywidualnego, który jest bardziej ekologiczny, zajmuje mniej miejsca niż auto oraz nie powoduje korków.

Dlatego właśnie proponujemy rozwiązanie, które powszechnie stosuje się w Europie Zachodniej, tj. wyznaczenie na ulicach miejsc postojowych dla motocykli, a także rowerów. Oto przykład z Nicei:
nicea

Dzięki takiemu rozwiązaniu zyskujemy w sumie więcej miejsc parkingowych – kosztem np. dwóch miejsc dla samochodów można wyznaczyć kilkanaście dla motocykli/rowerów. Takie miejsca, zlokalizowane w okolicy przejść dla pieszych przy niektórych skrzyżowaniach, znacznie poprawiłyby również bezpieczeństwo pieszych, których zza zaparkowanych (często nielegalnie) samochodów nie widać do momentu wkroczenia na jezdnię. Doskonale taką rolę spełniłyby wspomniane miejsca postojowe na przykład na ulicy Śląskiej przy skrzyżowaniu z ul. Jagiellońską (w miejscu, gdzie znajdują się obecnie martwe pola). Koszt takiej inwestycji, zgodnie z zachowaniem standardów bezpieczeństwa (wyniesienie miejsc postojowych dla motocykli i rowerów w celu ich fizycznego odseparowania od miejsc dla samochodów), to nie więcej niż kilka tysięcy złotych.
Foto2695

Powstanie przy powyższym skrzyżowaniu miejsc postojowych dla motocykli i rowerów znacznie poprawiłoby również bezpieczeństwo pieszych.
Z poważaniem,
Piotr Czypicki
Stowarzyszenie Estetycznego i Nowoczesnego Szczecina

Komentarze

5 osób skomentowało artykuł: List otwarty w sprawie zwolnienia motocyklistów z opłat za Strefę Płatnego Parkowania

  • Józef

    Inicjatywa SENS-u sprowadzająca się do bezkrytycznego poparcia pomysłu zwolnienia motocyklistów z opłat za parkowanie jest nie do przyjęcia i bez SENS-u. Dlatego, że idea opłat za parkowanie nie ma niczego wspólnego z zajmowaniem (większej lub mniejszej)przestrzeni miejskiej. Chodzi w niej tylko o przerzucenie kosztów utrzymania miasta na obywateli. W związku z tym podnoszenie argumentu zajmowania przez motocykle mniejszej przestrzeni chodnika jest chybione. Zważając także na powyższe, twierdzenie że w interesie miasta jest promowanie motocykla jako środka transportu indywidualnego, który jest bardziej ekologiczny, zajmuje mniej miejsca niż auto oraz nie powoduje korków, oderwane jest od rzeczywistości. W interesie miasta leży bowiem promowanie nie motocykla lecz środków komunikacji publicznej (więcej pasażerów = więcej forsy w kasie miasta). Twierdzenie o ekologicznym charakterze motocykli jest co najmniej mocno naciągnięte. Przecież to nie rowery. Jeśli chodzi o twierdzenie o nie powodowaniu korków przez motocykle to traci ono demagogią. Wszak wszyscy nie przesiądą się na motocykle. Zatem propozycja wyznaczenia na ulicach bezpłatnych miejsc postojowych dla motocykli, a także rowerów … jawi się jako usiłowanie podpięcia się motocyklistów i ich sympatyków pod rowerzystów … zasługujących w pełnym wymiarze (bacząc na propagowanie przez nich ekologii, zdrowego sposobu życia, turystyki, itp. walorów) na pełne poparcie bezpłatności parkowania w miejscach publicznych. Mając na uwadze powyższe, argument o zysku w postaci większej ilości miejsc parkingowych zasługuje na uwagę tylko w przypadku odpłatności takich miejsc. Lokalizacja takich odpłatnych miejsc parkingowych w okolicy przejść dla pieszych przy wszystkich skrzyżowaniach (co znacznie poprawiłyby również bezpieczeństwo pieszych, których zza zaparkowanych samochodów mniej widać do momentu wkroczenia na jezdnię) jest jak najbardziej zasadna. I tyle … z tej inicjatywy poparcia SENS powinien pozostawić jako jego głos w sprawie. To ma to SENS. No … chyba, że Piotr Czypicki ze Stowarzyszenia Estetycznego i Nowoczesnego Szczecina (autor wystapienia) jest lub właśnie został szczęśliwym posiadaczem motocykla.

    • może rzeczywiście wyścigi klysycznach motocykli nie odbędą się w Polsce ale za to mamy całoroczne wyścigi drogowe na Jasną Gf3rę Doceńmy ambicje i zainteresowania większości, ktf3ra nie daje nam żyć!

  • pepe

    SPP ma pełnić funkcję głównie regulacyjną. Idealnie nie jest, ale obecna SPP spełnia w mniejszym czy większym stopniu tą że funkcję. Jeżeli dla Pana to tylko ściąganie haraczu – trudno, każdy ma prawdo do własnego zdania. Nasze argumenty są konkretne wliczając w przytoczony przykład. Co do promowania transportu zbiorowego – tak, tutaj potrzeba znacznie więcej niż miasto robi obecnie. Ale pisząc o TRANSPORCIE INDYWIDUALNYM mówimy, że motocykl jest bardziej pożądany w centrum niż auto, argumenty j/w.

  • Wygoda i czas przemieszczania się to zasadnicze czynniki determinujące korzystanie z samochodów w podróżach po mieście. Czas jednak staje się wątpliwym czynnikiem, ponieważ coraz więcej traci się go w korkach ulicznych i w poszukiwaniu miejsca do zaparkowania. Rozwiązaniu tego problemu służy ograniczenie dostępności ulic dla pojazdów oraz wprowadzanie płatnych miejsc postojowych, co z kolei skłania do wyboru alternatywnego transportu, to jest komunikacji publicznej bądź roweru.

  • Kris

    Dla kilku rowerów i kilku motorów, które jeżdzą niecałe pół roku w naszym klimacie całe śródmieście i nie tylko zmienia się co przede wszystkim utrudnia kierującym samochodami i pieszym. Bo jak można nazwać wyznaczanie trwałe dodatkowego pasa dla roweryrzstów i jeszcze pod prąd aby zimą, wiosną i jesienią nikt nie korzystał z niego? Przebudowano całą jagiellońską utrudniając ludziom parkowanie dla kilku pieszych a gazeta stawiałą absurdalne tezy, że biedni ludzie nie mogą z wózkami przejść. Dba się o galerie handlowe, ktore mają dojazd z każdej strony i parkingi a tymczasem na ulicach wokół z Jagiellońską zlikwidowano 1000 miejsc parkingowych.
    Niestety Szczecin to nie amsterdam ani nicea z lazurwego wybrzeża. Niestety w tamtym południowym klimacie rowerzystów i motocyklistów jest więcej i mogą dłużej korzystać z tych środków transportu bo jest dłużej cieplej niż w Polsce w naszym klimacie.
    Śmieszy mnie zegar na Ku Słońcu z którego wynika nawet wcześnie rano, że ścieżką rowerową jechało 100osób a praktycznie przez cały czas kiedy tam jeżdze samochodem nie widziałem ani jednego rowerzysty.
    Zmiany z myślą dla rowerzystów i motocyklistów to dla mnie tylko strata czasu. Widać, że takie stowarzyszenia nie mają innego pomysłu na miasto a szukają i a przede wszystkim biorą przykłady nie licząc się z faktem, że zupełnie nie pasują do realiów jakie mamy w Szczecinie.

Dodaj komentarz

 

 

*