,

List otwarty – Jak postrzegamy swoje miasto?

Nasze stowarzyszenie wystosowało list otwarty dotyczący postrzegania przez Szczecinian, polityków czy dziennikarzy naszego miasta, Szczecina. Mimo, iż Szczecin ma się czym pochwalić, mimo iż jest miastem tzw. “pierwszej ligi”, słyszy się na co dzień przede wszystkim negatywne opinie, narzekania. Czy są to opinie uzasadnione?

Do rycerzy, do szlachty, do mieszczan

„Szczecin w ogonie”, „firmy uciekają ze Szczecina”, „w Szczecinie nic się nie dzieje”, „młodzi ludzie wyjeżdżają ze Szczecina”, „w Szczecinie nie ma pracy” – to tylko niektóre zarzuty, przytaczane często przez mieszkańców, media, a także samych (lokalnych) polityków. Szczecin ma zły wizerunek. W oczach wielu szczecinian miasto jest mało atrakcyjne oraz pozbawione perspektyw. Czy zasłużenie?

Wizerunek miasta determinowany jest przez wiele czynników. Na część z nich nie mamy żadnego wpływu. Większość jednak leży w nas samych i jeżeli chcemy, aby nasze miasto było lepiej postrzegane – sami zadbajmy o poprawę jego wizerunku.

Do rycerzy

Czwarta władza ma ogromny wpływ na kreowanie wizerunku miasta. Pozytywne wieści, podkreślanie jego walorów, a także debata nad jego przyszłością wzmacniają więzi łączące miasto z jego mieszkańcami i budują dobry klimat na przyszłość. Szczecinianie natomiast często dowiadują się, że ich miasto się nie rozwija, a młodzi ludzie z niego wyjeżdżają, bo nie mogą znaleźć pracy.

Za przykład niech posłużą wnioski z danych GUS, dotyczących wzrostu PKB w latach 2000-2010, które sugerowały, jakoby Szczecin rozwijał się najwolniej. Owszem, wzrost PKB w Szczecinie w tym okresie był istotnie najniższy w skali kraju, jednak daleko tu jeszcze do wszem i wobec odtrąbionej pieśni żałobnej o upadającym mieście. Już samo pytanie „dlaczego Szczecin rozwija się najwolniej?” (zamiast np. „czy Szczecin rozwija się najwolniej?”) wskazuje na nieomylność tezy, opartej na dwóch wyjętych z kontekstu wartościach z badanego okresu. A przyczyn takiego wyniku rzeczonego badania jest co najmniej kilka. Od upadku stoczni zaledwie rok wcześniej po prozaiczny fakt, że inne, porównywane ze Szczecinem miasta, zadłużały się w przytoczonym okresie i realizowały często „na kredyt” wielomilionowe inwestycje, które oczywiście wliczały się do ich PKB, powodując jego wzrost. W Szczecinie ma to miejsce po 2010r. Brak stosownej analizy przytoczonych, szczątkowych danych, a także niedostrzeżenie istotnych zmian w gospodarce Szczecina w ostatnich latach, mających kluczowe znaczenie również dla wzrostu PKB, tworzy negatywny, niesprawiedliwy obraz miasta pogrążonego w stagnacji. Ten sam raport wskazuje natomiast na stosunkowo wysoki (w skali kraju) wynik PKB per capita, zmierzony jeszcze przed inwestycyjnym boomem, jaki od dwóch-trzech lat obserwujemy w naszym mieście. Żadnych emocji nie wzbudza również wysokość przeciętnego wynagrodzenia, która plasuje Szczecin na szóstej pozycji w Polsce wśród miast wojewódzkich, między innymi przed Wrocławiem. Na piątym miejscu sklasyfikowany jest Szczecin pod względem przedsiębiorczości (liczba firm sektora prywatnego na 10 tys. mieszkańców), m.in. przed Krakowem oraz Gdańskiem. Najwyraźniej za mało podkreśla się również wagę kilku tysięcy miejsc pracy w sektorze produkcji, które powstają między innymi w strefach ekonomicznych przy ul. Struga/Maciejowickiej, czy na terenach stoczni remontowej Gryfia, a także kolejnych kilku tysięcy w sektorze usług, zlokalizowanych w powstających/powstałych biurowcach. Czy naprawdę Szczecin rozwija się najwolniej?

Czwarta władzo – pamiętaj, że każda zła informacja pogarsza klimat w mieście. Miasto, w którym pozytywne wieści przeważają, jest dobrze postrzegane, wzbudza większe zainteresowanie potencjalnych inwestorów, a ludzie stają się bardziej aktywni. Dobry klimat służy rozwojowi miasta.

Do szlachty

Polityka jest branżą o dość skomplikowanej strukturze etycznej. Środki, prowadzące pośrednio do utopijnego, choć obiektywnie nadrzędnego celu, stoją w opozycji do celów większości aktywnych jej uczestników. Niestety dość często słyszymy z ust polityków aspirujących do rządzenia miastem, że „z miasta uciekają firmy”, a „młodzi ludzie wyjeżdżają ze Szczecina”. Przykre jest, gdy osoby te przez polityczne wyrachowanie osłabiają pozycję miasta, na którym powinno im szczególnie zależeć.

Spróbujmy jednak zmierzyć się z często powtarzanymi przez (niestety nie tylko) polityków hasłami. Czy faktycznie firmy „uciekają” ze Szczecina, czyli przenoszą swoje siedziby do innych miast, czy mamy do czynienia jedynie z szeroko komentowanym stanowiskiem pewnego prawnika? Za przeciwwagę niech posłuży najbardziej spektakularna przeprowadzka – firma Odratrans, obecnie znana jako OT Logistics, przeniosła niedawno swoją siedzibę z Wrocławia do Szczecina i stała się jedną z największych w naszym regionie. Na swoją siedzibę Szczecin wybrała również spółka KSO, której przyszłe, roczne obroty szacuje się na ok. 180 mln Euro, a zatrudnienie znajdzie w niej co najmniej 400 osób. Szczecin stał się w ostatnich latach również atrakcyjnym miejscem inwestycyjnym. UniCredit Group otworzył w Szczecinie centrum rozliczeń finansowych. Metro Group otworzyło w Szczecinie biura, zajmujące się obsługą finansowo-księgową swoich marek. Inwestycja ta znalazła się wśród najbardziej prestiżowych inwestycji zagranicznych w Polsce w 2012r. Wiele firm inwestuje również w bezpośrednim sąsiedztwie Szczecina, tj. Szczecińskim Obszarze Metropolitalnym. W 2009 roku za największą inwestycję zagraniczną w Polsce uznano montownię maszyn przeładunkowych firmy Cargotec w SSE w Stargardzie. Fiński koncern obecnie rozbudowuje swój zakład. Do 800 pracowników wzrośnie natomiast liczba zatrudnionych w japońskiej firmie Bridgestone, która buduje nową halę produkcyjną na terenie tej samej strefy ekonomicznej. W podszczecińskim Mierzynie od pięciu lat produkowane są aparaty słuchowe duńskiego koncernu Oticon. Firma systematycznie zwiększa zatrudnienie w naszym regionie, które przekroczyło już 1000 pracowników. Powyższe przykłady to jedynie niewielka część inwestycji, które w niedalekiej przeszłości i najbliższej przyszłości zagościły/zagoszczą w naszym mieście i jego najbliższych okolicach. Warto o tym pamiętać.

Co z kolei z młodymi ludźmi, którzy mają rzekomo wyjeżdżać ze Szczecina? Przeanalizujmy zatem liczby. W 1997r. liczba niepełnoletnich, zameldowanych na pobyt stały w Szczecinie, wynosiła 89 tys. W 2012r. grupa ta, reprezentująca osoby w wieku 15-33 lat, liczyła 86 tys., co stanowi spadek o ok. 3%. W tym samym czasie łączny spadek osób zameldowanych na pobyt stały w Szczecinie wyniósł 6%. Ludzi młodych ubyło więc proporcjonalnie mniej, niż mieszkańców we wszystkich pozostałych grupach wiekowych. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że osoby mieszkające w mieście, a nie zameldowane (ok. 8% wszystkich mieszkańców miasta), to przede wszystkim ludzie młodzi (głównie studenci), mit o emigracyjnej fali młodych szczecinian możemy włożyć między bajki. Dodajmy także, że w raporcie PwC z 2010r. sytuacja demograficzna Szczecina została oceniona jako jedna z najlepszych w kraju.

Klaso polityczna – pamiętaj, że reprezentujesz miasto w wyjątkowej mierze – nie tylko jako chętnie cytowany mieszkaniec pełniący funkcję publiczną, lecz także jako przedstawiciel szerokiego grona swoich wyborców. Wskazana jest krytyka swoich przeciwników politycznych oraz ich błędnych decyzji, jednak powtarzanie nieprawdziwych, stereotypowych opinii o mieście i szkalowanie jego

wizerunku z zamiarem osiągnięcia korzyści politycznych jest działaniem szkodliwym dla miasta i zasługuje na jednoznaczne potępienie.

Do mieszczan

Miasto tworzą ludzie. Ci „ludzie” są dziennikarzami, politykami, przedsiębiorcami, muzykami, uczniami, policjantami, czy urzędnikami. My wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za wizerunek naszego miasta. Nie jest on najlepszy – miejmy więc pretensje do siebie.

Z ust szczecinian pada dość często zarzut, że w mieście „się nic nie dzieje”. Jest to o tyle zdumiewające, że w Szczecinie „dzieje się” naprawdę dużo. Nie sposób wymienić wszystkie wydarzenia odbywające się w naszym mieście. Z pewnością z wielu możemy być naprawdę dumni, a niektóre to czołówka co najmniej europejska. Takim wydarzeniem jest niewątpliwie finał THE TALL SHIPS RACES, który w tym roku po raz drugi w historii odbędzie się w Szczecinie. Do naszego miasta zawita w tym czasie więcej osób niż do wszystkich polskich miast-gospodarzy Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej razem wziętych. Co roku odbywa się również największy w Polsce festiwal fajerwerków PYROMAGIC. SZCZECIN MUSIC FEST na naszych scenach gości regularnie światową czołówkę muzyczną. Tenisowy turniej PEKAO SZCZECIN OPEN należy do największych tenisowych przedsięwzięć w Polsce. W Szczecinie organizowany jest także rajd BAJA POLAND, który jest największą i najważniejszą taką imprezą w Polsce i jednocześnie rundą pucharu świata w rajdach terenowych FIA. KONTRAPUNKT należy do najstarszych i największych przeglądów teatralnych w naszym kraju. Co roku organizowane są DNI MORZA – plenerowa impreza przyciągająca regularnie ok. 100 tys. ludzi. MEMORIAŁ JANUSZA KUSOCIŃSKIEGO należy do najważniejszych mityngów lekkoatletycznych w Europie. Do ciekawszych wydarzeń, organizowanych w Szczecinie, zaliczyć należy również JARMARK JAKUBOWY, międzynarodowy festiwal SPOIWA KULTURY, przegląd kabaretów SZPAK, międzynarodowy festiwal sztuki wizualnej inSPIRACJE, festiwal muzyczny AKUSTYCZEŃ, RAJD MAGNOLII, muzyczny FESTIWAL MŁODYCH TALENTÓW, PIKNIK NAD ODRĄ, KABARETOWY KLUB DWÓJKI, DĄBSKIE WIECZORY FILMOWE, WESTIVAL Sztuka Architektury. W naszym mieście organizowany jest nawet Międzynarodowy Konkurs Baletowy. To tylko wybrane imprezy z bardzo bogatego kalendarza wydarzeń odbywających się w Szczecinie. Każdy znajdzie coś dla siebie, niestety nie każdy zdaje sobie sprawę, ile wokół niego się dzieje.

Szczecinianinie – zainteresuj się swoim miastem, oferuje ono dużo więcej, niż masz w zwyczaju powtarzać. A jeśli usłyszysz negatywne opinie o Szczecinie – zweryfikuj je – sprawdź, czy faktycznie jest źle, bo większość z nich to tylko stereotypy, powtarzane najczęściej przez osoby, które o swoim mieście niewiele wiedzą.

Wszyscy dbajmy o dobry wizerunek Szczecina – nasze miasto na to zasługuje!

Piotr Czypicki
Stowarzyszenie Estetycznego i Nowoczesnego Szczecina

Komentarze

8 osób skomentowało artykuł: List otwarty – Jak postrzegamy swoje miasto?

  • ZED

    Ciekawe.

    Dlaczego wiec skoro tak wiele sie dzieje tak wiele osob w Polsce nigdy o tym nie slyszalo? Dlaczego z wydarzen mamy tylko wydarzenia miejscowe, bez szans na uznanie w kraju?

    Dlaczego skoro tyle jest firm nowych i obecnych mamy takie bezrobocie?

    Dlaczego nie powstaly u nas znane, ogolnokrajowe firmy? Dlaczego tak malo szczecinskich firm jest na gieldzie?

    Dlaczego nasz pkb ma najnizsze tempo skoro zadluzamy sie w ciagu ostatnich lat tak samo jak cala reszta (przypomne, ze dane byly oparte na 10 latach 2000-2010, 6 lat funduszy unijnych i 6 lat brania przez Szczecin kredytow, teoria o tym, ze inni sie zadluzali a my nie jest klamliwa). U nas tez mielismy fundusze i kredyty ale branza budowlana rozwinela sie slabo w porownaniu z innymi. Jedyne co ciagnie miasto to handel i uslugi i to jest w tych liczbach.

    Dlaczego kazda inwestycja konczy sie afera, smierdzi korupcja i jest wykonywana z opoznieniami i w fatalnej jakosci, ktora jest powszechnie akceptowana przez wladze? Dlaczego nawet sciezki rowerowej nie mozna tu zrobic dobrze i w przejrzysty sposob?
    Dlaczego jest coraz wiecej ukladow?

    Do fantastow: mozecie obracac statystyki jak chcecie, przymykac oczy, widziec tylko to co chcecie widziec i udawac, ze pewnych rzeczy nie widzicie, ale nie zmienia to tego, ze “wizerunek” budowany na brudzie jest jedynie przykryciem faktow i wizerunek ten pryska przy kazdym kontakcie z rzeczywistoscia. Mozecie mowic, ze Szczecin to tetniace zyciem miasto gdzie wiele sie dzieje ale to sie rozpada przy pierwszym spacerze po pustych ulicach pelnych biednych ludzi.

    Najpierw trzeba miasto naprawic a potem budowac wizerunek. Teraz to miasto nie dziala jak powinno.

  • Józef

    Panie Piotrze Czypicki ze Stowarzyszenia Estetycznego i Nowoczesnego Szczecina, co najmniej … nieeleganckim jest relatywizowanie społeczeństwa dzieląc je na lepszych i gorszych. Tak postrzegać można utożsamianie dziennikarzy jako rycerstwo, polityków jako szlachtę oraz zwykłych mieszkańców jako mieszczan. Rycerskość i szlachectwo to ugruntowane w naszej kulturze walory, których ad hoc nie sposób generalnie przydawać komuś kto być może na nie nie zasługuje. To na początek. Odnosząc się natomiast do SENS-u treści wystąpienia to zdawa się ona być zaklęciem w stylu: “NIE MÓWCIE ŹLE O NASZYM MIEŚCIE A BĘDZIE ONO LEPSZE”. Takie stawianie sprawy przez przedstawicieli publicznego krytyka tego miasta oraz występujących na jego terenie zjawisk to demagogia. Stosując się to tej ideologii zamknijcie portal SENS. Wszak obrzydza nasze miasto. Nie tędy droga.

  • Wyborczy

    Widzę, że ZED z forum Gazety Wyborczej już i tutaj przeniósł swoje macki. :) Tam się go czytać nie da, tutaj też dał upust swoim myślom.

  • ZED

    Wyborczy zamiast na mnie skup się lepiej na odpowiedzi na zadane pytania.

  • K.

    Krowa, która najwięcej ryczy, najmniej mleka daje…
    Zamiast krytykować i spisywać miasto na straty, polecam promować to co mamy. Wszak nawet najzdolniejsze dziecko, jeśli będzie non stop szykanowane, nie wyrośnie na twórczą, mądrą i pewną siebie osobę. Szczecin jest w niezwykłym miejscu dziejowym. Na reszcie do głosu dochodzą ludzie, społecznicy, pełni pasji, miłości do miasta i chęci, by zmieniać. W końcu nasze miasto może przestać być traktowane po macoszemu. W młodych ludziach, nowym szczecińskim pokoleniu, rodzi się duma i tożsamość lokalna, nie znana starszemu, przyjezdnemu. Oczywiście, potrzeba dużo pracy, poprawy gospodarki, nowych miejsc pracy… Ale każdy głos promujący i wspierający się liczy. Warto nagaśniać dobre inicjatywy, warto budować nowe, pozytywne oblicze w świadomości Polaków.

    Odnośnie SENSu – miło, że ktoś zainteresował się w końcu estetyczną stroną miasta. Chwała Wam za to!

    Odnośnie mieszczańsko-rycerskiej metafory. Faktycznie, nie ma miejscu. To mieszkańcy, są rycerstwem, gdyż w inicjatywnie obywatelskiej siła! Co do szlachty… politycy w swej pracy winni być wasalami – problem polskiej polityki polega właśnie na tym – za dużo “szlachciców” przy korycie, za mało ludzi oddanych sprawie.

    Pozdrawiam.
    K.

  • logistyka

    Thank you for some other great post. The place else could anybody get that type of info in such an ideal manner of writing? I have a presentation next week, and I am on the search for such info.

  • Specjali¶ci z serwisu Korkowo.pl, serwisu informuj±cego o korkach na polskich drogach, przeanalizowali informacje o prêdko¶ciach kilku tysiêcy pojazdów, które porusza³y siê po ulicach 10 miast. Najgorzej wygl±da sytuacja w Poznaniu. W promieniu do dwóch kilometrów od ¶cis³ego centrum ¶rednia prêdko¶æ w porannych godzinach szczytu, nie przekracza 18 km/h. Niewiele szybciej mo¿na przejechaæ przez centrum Wroc³awia, Rzeszowa czy Warszawy – ¶rednie prêdko¶ci z jakimi poruszaj± siê kierowcy zarówno rano, jak i popo³udniu oscyluj± w granicach 17-19 km/h. Nieco lepiej je¼dzi siê kierowcom w Bydgoszczy i Gdañsku – prêdko¶ciomierze miêdzy 6, a 9 rano wskazuj± ¶rednio 22 km/h. Podobna sytuacja panuje w Bia³ymstoku i £odzi. Tu kierowcy je¿d¿± po centrum ze ¶redni± prêdko¶ci± 23-24 km/h. Najlepiej na tle polskich aglomeracji wypada Kraków – w szczytach komunikacyjnych ¶cis³e centrum pokonuje siê ¶rednio 29 km/h Analizuj±c prêdko¶ci z jakimi mo¿na dojechaæ do centrum w promieniu 2-5 km najlepiej znów wygl±da Kraków. Nieco gorzej doje¿d¿a siê do ¶ródmie¶cia Bydgoszczy – ¶rednio 28 km/h. Prawie identyczna sytuacja panuje na ulicach Gdañska, £odzi i Rzeszowa – miasta te ze ¶redni± prêdko¶ci± oscyluj±c± w granicach 26-27km/h znalaz³y siê w ¶rodku stawki. Najs³abiej kolejny raz wypada Warszawa i Wroc³aw – ¶rednie prêdko¶ci w godzinach szczytu oscyluj± w granicach 23-24 km/h. Szczecin jest w po³owie stawki. W “rankingu najwolniejszych miast w Polsce” w¶ród dziesi±tki miast zaj±³ pi±te miejsce (pierwsze jest najgorsze). Szczecinianie poruszaj± siê samochodami ze ¶redni± prêdko¶ci± 23 km/h. Poni¿ej szczegó³owe tabele.

  • Tak, chodzi mi o ten Stargard i o ten Goleniów – ten z portem lotniczym z nieuzasadnioną nazwą Szczecin w nazwie. Ten port lotniczy nie jest w Szczecinie. Nie jest nawet w Goleniowie, tylko w wiosce pod Goleniowem – Glewicach. Taki to port lotniczy Szczecin jak Szczecińska jest choćby fabryka Bridgestone’a, Cargotec czy wkrótce MTU, VanHeygen Stal i wiele wiele innych w Stargardzie HA HA HA. Dla każdego coś miłego – dla miasteczek fabryki, dla Szczecina Biedronki. Szczególnie ta w Stoczni – Ironia i śmiech – symbol upadku miasta.

Dodaj komentarz

 

 

*